Please ensure Javascript is enabled for purposes of website accessibility Wolontariat - Liceum Ogólnokształcące w Strzyżowie
LiceumOgólnokształcące im. Adama Mickiewicza w Strzyżowie

Dar serca! Adoptowaliśmy chłopca z Kamerunu!

W ubiegłym roku podczas corocznego kiermaszu świątecznego odbyła się nietypowa, bo pierwsza w naszej szkole zbiórka na Adopcję Serca. Dzięki otwartości serc i hojności społeczności szkolnej udało nam się zebrać fundusze, które przeznaczone zostały na adopcję dziecka pochodzącego z Kamerunu. Od tego czasu minęło wiele miesięcy i pewnie wielu z nas zapomniało o tej inicjatywie. Zwłoka wynikała z faktu, że działo się to podczas roku szkolnego, więc nie można było adoptować dziecka przed rozpoczęciem kolejnego roku.
Wczoraj otrzymaliśmy długo oczekiwaną wiadomość, że siostra – polska misjonarka znalazła dla nas dziecko, które potrzebuje pomocy, by móc iść do szkoły i się uczyć. Chłopiec nazywa się Melevingt Mezogou, ma 8 lat i chodzi do drugiej klasy. Pochodzi z wielodzietnej rodziny (ma pięcioro rodzeństwa), ani jego mama, ani rodzeństwo nie potrafią pisać. Gdy jego ojciec zmarł, rodzina została wyrzucona z domu (mieszkali u rodziny męża).
Mimo że dzieci mają już po kilka lat, nie mają jeszcze nawet aktu urodzenia. Ich mama, chcąc utrzymać rodzinę, sprzedaje banany, a za zarobione pieniądze (niecałe 1 euro dziennie) przygotowuje dzieciom posiłki.
Nasza pomoc sprawi, że Melevingt będzie mógł uczyć się czytać, pisać, zdobędzie podstawowe wykształcenie - wszyscy wiemy, jak jest to ważne.
Raz jeszcze, w imieniu rodziny oraz polskich opiekunów w Afryce, czyli Sióstr Misjonarek, dziękujemy za otwarte serca. Jako szkoła pokazaliśmy, że w jedności tkwi ogromna siła i możemy wiele zdziałać, gdy każdy dołoży nawet małą cegiełkę, mały kawałek siebie.
Oczywiście będziemy starali się w miarę jak to możliwe, na bieżąco informować o naszym Melevingcie :-) jesteśmy w stałym kontakcie z Kamerunem :-)
26.11.2020

Weekend Cudów - Szlachetna Paczka 2019

Dziękując wszystkim uczniom i pracownikom naszej szkoły za wielkie zaangażowanie w przygotowanie Szlachetnej Paczki(w 14 wielkich pudłach!), przekazujemy relację z wręczenia świątecznych darów potrzebującej rodzinie.

Relacja ze spotkania z rodziną przy wręczeniu paczki
Gdy wraz ze strażakami podjechaliśmy pod dom rodziny w drzwiach przywitała nas pani Maria. Na jej twarzy widoczne było zaskoczenie i niedowierzanie, które rosło z każdą kolejną wnoszoną przez nas paczką. Po chwili cały maleńki pokoik wypełnił się prezentami, w pomieszczeniu w którym zgromadzili się pozostali członkowie rodziny panowała zupełna cisza. Pani Maria i pan Krzysztof usiedli z wrażenia a dziewczynki patrzyły z szeroko otwartymi oczyma na pokój pełen paczek i nie wiedziały co mają ze sobą zrobić. Gdy rodzina trochę się oswoiła z sytuacją nie trzeba było długo ich namawiać do rozpoczęcia odpakowywania prezentów. Zuzia jako pierwsza otworzyła paczkę opisaną jej imieniem, w której znajdowały się artykuły szkolne, gra planszowa i pluszowy miś. Dziewczynka od razu go przytuliła a na jej twarzy zagościł szeroki uśmiech. Chwilę później w swojej radości dołączyła Kinga, która otworzyła paczkę z ubraniami. W jej oczach pojawiły się iskierki radości. Od razu zawołała siostrę i wspólnie zaczęły przeglądać ubrania. Dziewczynki rozpoczęły planowanie co i kiedy założą. Kolejne paczki, w których znajdowało się obuwie jeszcze bardziej podsyciły ich entuzjazm. Rozpoczęła się prawdziwa "rewia mody", której towarzyszył śmiech i bezgraniczna ekscytacja. Pani Maria i pan Krzysztof, którzy przez dłuższą chwilę przyglądali się szczęśliwym wnuczkom, również rozpoczęli rozpakowywanie paczek. Kobieta ucieszyła się z otrzymanych ubrań, podobnie jak pan Krzysztof, który otrzymał kurtkę i zimowe buty. Największym zaskoczeniem dla małżeństwa była jednak otrzymana kuchenka, dzięki której pani Maria będzie mogła bez problemów przygotować posiłek. Po rozpakowaniu wszystkich paczek znów zapadła cisza. Rodzina przyglądała się powstałemu rozgardiaszowi. W tym momencie na ich twarzach widoczne było wzruszenie i głęboka nostalgia. Dziewczynki stały przytulone do siebie, a dziadkowie ze łzami w oczach przyglądali się wnuczkom.

Słowo od Rodziny
Nie wiemy nawet co powiedzieć, brak słów żeby opisać jak bardzo jesteśmy wdzięczni za okazaną pomoc. Otrzymane wsparcie wiele dla nas znaczy, to cudowne uczucie zobaczyć na twarzach wnuczek uśmiech po tak długim czasie. Zawsze wierzyłam w to, że jeżeli czyni się dobro dla drugiego człowieka to wraca ono ze zdwojoną siłą. I tego też życzę z całego serca osobom, które przyczyniły się do powstania tej paczki, żeby cała ta życzliwość i miłość jaką nam, całkowicie obcym ludziom, okazali. Oby ta dobroć kiedyś, kiedy będą tego najbardziej potrzebowali, do nich wróciła i zapaliła w nich taką samą iskierkę nadziei na lepsze jutro, jak uczyniła to dziś w naszych sercach.

Kiermasz świąteczny

28.11.2019

Szlachetna Paczka - wybraliśmy rodzinę


Kod Rodziny: POD-3562-25356
Pani Maria 65 lat
Mąż Krzysztof 63 lat
Wnuk Zuzanna 11 lat
Wnuk Kinga 15 lat

Historia Rodziny
Życie pani Marii i jej męża Krzysztofa w jednym momencie wywróciło się do góry nogami, kiedy niecały miesiąc temu zmarła ich jedyna córka. Kobieta chorowała na epilepsję, ale nic nie zapowiadało takiej tragedii, czuła się całkiem dobrze, samodzielnie zajmowała się domem i dwoma córkami. W chwili obecnej dziewczynki trafiły pod opiekę dziadków. Na ten moment rodzina mieszka w jednopokojowym domu z kuchnią i łazienką. To niewiele jak na czteroosobową rodzinę jednakże dla pani Marii najważniejsze jest, aby trzymać się razem i wzajemnie wspierać. W chwili obecnej rodzina utrzymuje się jedynie z emerytury pani Marii (930 zł) z czego znaczna część przeznaczane jest na utrzymanie domu oraz leki dla pani Marii i jednej z dziewczynek, która podobnie jak jej zmarła mama choruje na epilepsję. Po odliczeniu tych kosztów pozostaje tylko 127 zł na jednego członka rodziny.

Piękno Rodziny
Rodzina jest ze sobą bardzo zżyta. Widać, że tragedia, która ich dotknęła mocno wstrząsnęła ich życiem, mimo tego nie brakuje im sił i determinacji do działania. Dążą do tego, aby poprawić swoją sytuację. Pani Maria i pan Krzysztof marzą o tym, żeby stworzyć wnuczkom odpowiednie warunki do życia. Starsza z dziewczynek, Kinga, pragnie ukończyć szkołę i założyć własną firmę. Ciężko na to pracuje. Babcia z dumą mówi, że to zdolna dziewczyna. Natomiast Zuzia uwielbia śpiewać i pomagać babci w gotowaniu.

Zjazd Szkolnych Kół Caritas

Dnia 20 listopada w Instytucie Teologiczno-Pastoralnym w Rzeszowie odbył się zjazd wolontariuszy i opiekunów przynależących do Szkolnych Kół Caritas, w którym uczestniczyła również delegacja z naszej szkoły w składzie: Patrycja Armata, Grzegorz Oliwa oraz Patryk Micał pod opieką asystenta ks. Karola Hadama. Pierwsza część spotkania dotyczyła inicjatyw, jakie podejmowane były przez wolontariuszy oraz przez Caritas diecezji rzeszowskiej w minionym roku. Wspomniano m.in. olimpiadę dla niepełnosprawnych, ogólnopolską akcję „Kromka chleba dla sąsiada”, czy też kwesty cmentarne podczas Uroczystości Wszystkich Świętych, które przeprowadzane były na rzecz Rzeszowskiego Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta.

« poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna »