LiceumOgólnokształcące im. Adama Mickiewicza w Strzyżowie

Relacja ze spotkania z rodziną przy wręczeniu paczki.

Rodzina bardzo ucieszyła się z paczki. Małżeństwo szczególnie entuzjastycznie zareagowało na pralkę, gdyż nie spodziewało się, że paczka będzie zawierała tak wartościowe przedmioty. Pani Ewa z trudem ukrywała łzy wzruszenia, a uśmiech nie schodził z jej twarzy. Wciąż powtarzała, że nie może uwierzyć w to wszystko co się dzieje, dziękując raz po raz. Pan Janusz, otwierając swoją paczkę wyciągał wszystko po kolei, a przy ubraniach wstawał i podbiegał do lustra, by "na oko" przymierzyć, czy wszystko pasuje. Nie omieszkał także skomentować nowego, sportowego obuwia zwracając się do żony "patrz mamusia, jakie mam cichobiegi!" . Gdy dostrzegł zestaw kosmetyków, powiedział z uśmiechem do syna "no to teraz będziemy się psykać". Uśmiechom i okrzykom zachwytu nie było końca, również ze strony dzieci. Ania bardzo ucieszyła się z maskotek - kotków, a także z torebki przypominającej tygrysa. Bardzo ucieszyły ją również ubrania i artykuły papiernicze, stwierdziła, że będzie pomagać braciszkowi w rysowaniu. Z Piotrusia twarzy nie schodził uśmiech, a był on jeszcze szerszy, gdy dostrzegł w swojej paczce ulubione klocki lego. Ja sama zostałam wyściskana przez każdego członka rodziny, dostałam polecenie przekazania uścisków darczyńcy :)

Szlachetna Paczka - wybraliśmy rodzinę

Opis rodziny
Pani Ewa (47 I.) i Pan Janusz (511.) wychowują dwójkę dzieci: Piotrusia (8 I.) i Anię (6 I.). Pan Janusz był niegdyś zawodowym kierowcą, Pani Ewa zajmowała się handlem. Ich życie układało się dobrze, w dodatku na świat przyszedł ich syn Piotruś. Dwa lata później Pani Ewa urodziła córeczkę Anię, jednak niestety okazało się, że dziewczynka cierpi na zespół Downa. Małżeństwo postanowiło podzielić się obowiązkami i Pan Janusz musiał zrezygnować z pracy, na rzecz opieki nad Anią. Jest on też odpowiedzialny za transport córeczki na rehabilitacje i wizyty lekarskie, które wymagają sporo czasu i nakładu pieniężnego. Rodzina utrzymuje się z pensji Pani Ewy i zasiłku rodzinnego, dużą pomoc stanowi dla nich program "500+". Po odliczeniu kosztów utrzymania, rodzinie pozostaje ok. 550 zł miesięcznie na osobę. Pani Ewa i Pan Janusz to bardzo kochające się małżeństwo, które stara się zapewnić swoim dzieciom jak najlepsze warunki rozwoju. Rodzina docenia czas spędzony wspólnie, mimo przeciwności losu cieszy się z życia i jest pozytywnie nastawiona. Pan Janusz to urodzony majsterkowicz, "złota rączka", nie ma rzeczy, której nie naprawiłby w domu. Piotruś z kolei jest uzdolniony plastycznie i często pomaga młodszej siostrze w rysowaniu i malowaniu. Ania jest bardzo grzeczną i uśmiechniętą dziewczynką, bardzo lubi koty i marzy o kocie - maskotce. Jest niezwykle samodzielna i otwarta w stosunku do ludzi. Pani Ewa, również lubi prace manualne i często spędza czas z dziećmi, na wspólnym rysowaniu. Członkowie rodziny darzą się ogromnym szacunkiem, są dla siebie wzajemnym wsparciem i radością. Rodzina najbardziej potrzebuje pralki, gdyż dotychczasowy sprzęt psuje się. Przydatne byłyby też artykuły szkolne dla plastycznie uzdolnionych dzieci. Rodzina będzie także bardzo wdzięczna za odzież dla dzieci.

Potrzeby rodziny
29.11.2018

Pomagamy pensjonariuszom Środowiskowego Domu Samopomocy w Strzyżowie

Podobnie jak w ubiegłych latach, nasze liceum i w tym roku wzięło udział w już XVI Święcie Osób Niepełnosprawnych, organizowanym przez Środowiskowy Dom Samopomocy w Strzyżowie. Święto to ustanowione zostało z myślą o pensjonariuszach okolicznych domów pomocy społecznej dla osób upośledzonych umysłowo lub fizycznie, a patronat nad nim objęło Towarzystwo na Rzecz Rehabilitacji Zdrowotnej im. prof. Franciszka Chrapkiewicza-Chapeville'a.

Szlachetna Paczka - wybraliśmy rodzinę

Opis rodziny
Pani Kazimiera (40 l.) wraz z mężem Adamem (42 l.) wychowują dwoje dzieci: Kacpra (7 l.) oraz Ulę (5
l.) Rodzina stara się jak może radzić sobie w swoje trudnej sytuacji. Pani Kazimiera jest osobą o umiarkowanym stopniu niepełnosprawności umysłowej, natomiast pan Adam oraz Kacper chorują na epilepsję. Rodzina stara się radzić sobie jak najlepiej. Wynajmują ludzi do pracy w polu, ponieważ pan Adam nie jest w stanie zrobić tego sam. Kacper i Ula to wspaniałe radosne dzieciaki, które już na starcie są obciążone chorobą. Rodzina utrzymuje się z renty którą posiada pan Adam (1100 zł), zasiłków i świadczeń (1701 zł). Łącznie, po odliczeniu kosztów utrzymania oraz leczenia rodzinie pozostaje ok. 442 zł miesięcznie na członka rodziny. Pani Kazimiera wraz z mężem marzą o dobrej przyszłości dla swoich dzieci. Chcieliby wyremontować dom, aby zapewnić im dorastanie w jak najlepszych warunkach. Chcą dla nich dobrej przyszłości. Wśród najważniejszych potrzeb, pani Kazimiera wskazuje najważniejsze produkty codziennego użytku takie jak żywność oraz środki czystości. Nieśmiało wspomina o biurku dla Uli. Dziewczynka bardzo lubi rysować, wycisza ją to. Taki mebel byłby też dla niej oazą spokoju i osobistą przestrzenią do realizowania się.
Pieniądze można już wpłacać w sekretariacie szkoły.

POTRZEBY
30.11.2017

Mikołajki inaczej

Z okazji Dnia świętego Mikołaja uczniowie klas Ic i IIIe zorganizowali zbiórkę pieniężną i zakup za uzyskaną kwotę, środków pielęgnacyjnych dla Podopiecznych Fundacji Podkarpackiego Hospicjum dla Dzieci i ich Rodzeństwa.
Cieszymy się, że w ten sposób dołożyliśmy naszą małą cegiełkę do corocznej akcji „Mikołaj” i mamy cichą nadzieję, że wywołała ona uśmiech na twarzach Małych Pacjentów. Wszystkim zaangażowanym w zbiórkę dziękujemy, a przyszłości zachęcamy do pomocy potrzebującym na co dzień Wszak dobro wyświadczone innym powraca do nas….
Więcej informacji: www.hospicjum-podkarpackie.pl
09.01.2017

« poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 następna »